Moje wielkie Greckie wakacje czyli jak zostać okradzionym w sekundę

Saloniki to miasto mieszczące się w północnej części Grecji. Znajdziecie tam przyzwoite cenowo lokale, piękny port oraz ludzi przechadzających się po ulicach z kubkiem Frappe w dłoni. Niemniej jednak nie jest to miejsce idealne. Nie nazwałabym dziś państwa Starożytnych Bogów najbezpieczniejszym miejscem na ziemi.

Ludzie

Grecy to ludzie o dwóch twarzach. Z jednej strony przejawiają cechy bardzo pozytywne. Potrafią być niezwykle mili, przyjacielscy i uśmiechnięci. Pomogą w dojściu do celu, nawet jeżeli nie znają języka angielskiego, potrafią zmobilizować się do pomocy. Z drugiej strony, potrafią jak nikt inny oszukiwać. Z tego też powodu będąc w Salonikach, powinniście bardzo uważać. Grecy mają świadomość, że obcokrajowcy nie znają ich języka. Potrafią to wykorzystać w najbardziej perfidny sposób. Wraz z przyjaciółmi poszliśmy do restauracji. Każde z nas zamówiło danie główne. Przed podaniem otrzymaliśmy chleb z dodatkami. Było to bardzo miłą niespodzianką. Dodatkowo po zjedzonym posiłku oraz miłej dyskusji z kelnerem, przyniesiono nam mały deserek. Z uśmiechem na ustach wyszliśmy z lokalu, zaskoczeni gościnnością. Powróciliśmy tam na drugi dzień, obyci już lekko w odczytywaniu greckich znaków. Sytuacja się powtórzyła. Tym razem jednak rozczytaliśmy na paragonie, że doliczono nam za każdą przyniesioną rzecz. Historia ta powinna być przestrogą dla innych. Takie rzeczy występują tam na porządku dziennym. Z tego powodu bądźcie zawsze czujni.

Lokale oraz ceny

W Salonikach ceny można porównać do Polskich. Produkty spożywcze w hipermarkecie oraz obiady w restauracjach są bardzo podobne cenowo. Warto jednak będąc w tym pięknym mieście, napić się dużej ilości wina oraz Frappe, które można bez problemu kupić za ok. 6 zł. Będąc w podróży mięliśmy okazję skorzystać również z miejskich atrakcji, tj. elektryczne hulajnogi, które w większości niestety są rozładowane. Niemniej jednak są w takiej samej cenie jak u nas.

W kwestii noclegu, skorzystaliśmy z airbnb. Zarezerwowaliśmy apartament dla 4 osób. Koszt to ok. 50 zł za osobą za jedną noc. Miejsce noclegowe okazało się o tyle cudowne, iż mieściło się niemalże przy samym porcie. Właściciel okazał się równie przyjemny. Z tego powodu bardzo mogę polecić: Amazing Seaside View – Heart of Thessaloniki.

Atrakcje

Jeżeli poszukujecie miejsce, w którym będziecie mogli pozwiedzać, możecie zawieść się miastem. Mało jest tam miejsc typowo turystycznych. A jeżeli już występują, nie są zbyt atrakcyjne. Zalecam odwiedzić Białą Wieżę w niedzielę. Wejście jest wtedy darmowe. W inne dni należy zapłacić 2 euro. Czy warto? Nie. Jest to zwykły taras widokowy. Wchodzicie, podziwiacie widok przez 2 minuty i schodzicie. Po drodze występują historyczne elementy. Niemniej jednak wszystkie informacje zostały zapisane jedynie w języku greckim. Na próżno szukać chociażby angielskiego. Słynne parasolki wyglądają pięknie, jednak tylko wieczorem. Za dnia to tylko wystającej kijki.

Saloniki są jednak idealnym miejscem dla osób, które lubią wyjść po za turystyczne schematy. Polecamy wejść w głąb miasta. Na nas, największe wrażenie zrobił blisko dwu godzinny spacer w górę, niczym na szczyt Hollywood. Na samej górze obyło się bez napisu, jednak widok powalał. Ujrzeliśmy niesamowitą panoramę całego miasta.

Cudownym pomysłem jest również rejs Jamajskim statkiem. Płynie się ok. 30 minut. W momencie gdy kupicie napój za 3 euro, otrzymujecie przejażdżkę w cenie drinka.

Bezrobocie i kradzieże

Na drugi dzień powtórzyliśmy wycieczkę, tym razem idąc w drugą stronę. Trafiliśmy to biedniejszej dzielnicy. W tym momencie wyobraźcie sobie wąską alejkę. Po bokach rozstawione obdarte domy. Idziecie prosto, spoglądacie w prawą stronę. Siedzi tam starsza, ubrudzona kobieta. Posiada ciemną karnację, zero zębów i patrzy na was złowieszczym wzrokiem. Taki właśnie obraz ujrzeliśmy w tamtej okolicy.

Również noc ujawniła biedę jaka panuje w Grecji. Wracając do hotelu, ujrzeliśmy bardzo dużą ilość osób śpiących na ulicy. Ułożeni byli oni na kartonie. Posiadali jednak poduszki, kołdry oraz torby. Wyglądało to jakby mięli swoje dobrej jakości rzeczy. Zabrakło jednak rzeczy najważniejszej, czyli dachu nad głową.

Saloniki stały się miastem mniej bezpiecznym przez przyjezdnych. Połowa osób przebywających w Salonikach, nie wyglądała na Greków. Udało nam się dowiedzieć, że są to głównie Turcy i Bułgarzy, którzy w Grecji walczą o przetrwanie. Wyróżniali się oni z daleka swoją ciemną karnacją oraz mało sympatycznym wyrazem twarzy. Widzieliśmy nawet chłopaka z rozciętymi ustami. Z jamy ustnej wystawały mu tylko dwa żółte kły. Wyglądało to jak wycięta skóra.

Ostatniego dnia prawie ukradziono mi walizkę. Kilka godzin później, w drodze na lotnisko, nie miałam już telefonu. Sprawa została potraktowana jak codzienność. Policja nie przyjęła zgłoszenia, a świadkowie ze spokojem odpowiedzieli, że widzieli jak ktoś szybko wybiega z autobusu. W niedzielne popołudnie wzdłuż portu porozstawiani byli obcokrajowcy w gamą podróbek znanych, luksusowych marek. Siedząc na ławce, kilka razy podeszli do nas ludzie, wyciągając z plecaka drogie okulary, zegarki itd. z zapytaniem czy nie chcemy kupić.

Podsumowane

Saloniki są uroczym miastem. Pełnym pięknych widoków, budynków oraz atrakcji lokalnych. Cudownie jest móc usiąść na ławce z winem w dłoni i delektować się widokiem pływających statków. Niemniej jednak sytuacja w kraju nie jest kolorowa. Z tego tytułu zalecam wykupić ubezpieczenie na sprzęty oraz bardzo mocno uważać na każdym kroku.

Jak przeżyć na Ukrainie? Kijów to idealne miejsce na sylwestra!

Kijów to niezwykle ciekawe miasto. Mięliśmy okazję przeżyć w nim niezapomniane, sylwestrowe chwile. Czy były jednak pozytywne?

Bóg tak chciał, czyli o gwałtach oraz zabójstwach w Ameryce

Kraj, w którym masowo popełniane są przestępstwa z użyciem broni. Niczym nadzwyczajnym nie jest pogardliwy stosunek w stosunku do kobiet. Nikogo nie dziwi zmiana warunków atmosferycznym...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *