Fame MMA fenomenem. Czy opłaca się być patoinfluencerem?

30 marca o godzinie 20:00 w Atlas Arena w Łodzi odbędzie się trzecia odsłona Fame MMA. Ujrzymy na ringu celebrytów oraz patoinfluencerów, którzy stoczą bój o pas. W wydarzeniu wezmą udział m.in. Marta Linkiewicz, Esmeralda Godlewska, Deejaypallaside oraz Isamu. Skąd wziął się ich fenomen? Czy bycie patoinfluencerem jest opłacalne?

Kim są patoinfluencerzy?

Podzieliłabym patoinfluencerów na dwie kategorie:

– Czyste patole – ludzie, którzy przez przypadek wstawili coś głupiego do internetu. Treści te zaczęły być przesyłane. Nastąpiła negatywna sława. Do tego grona można zaliczyć: Bonusa BGC oraz Martę Linkiewicz.

– Marketingowe patole – ludzie , którzy z pełną świadomością publikują niestosowne treści. Najczęściej jest to twór typowo marketingowy, tj. Sexmasterka czy siostry Godlewskie.

Dlaczego patoinfluencerzy są oglądani?

Ludzie uwielbiają kontrowersję. Napawają się zgorszeniem i upadkiem innych. Kochają również dobrą zabawę. Patoinfuencerzy spełniają wszystkie te kryteria. Bardzo szybko podłapali to marketingowcy, którzy zaczęli tworzyć takie wydarzenia jak Fame MMA. Niskim kosztem organizują amatorską galę z pełną gamą celebrytów. Następnie czekają aż ludzie wykupią abonament lub pójdą na walkę, aby pośmiać się z małpek w zoo.

Jak zostać patoinfluencerem?

Wbrew pozorom nie jest to proste. Należy wyzbyć się całkowicie poczucia wstydu i żenady. Jeżeli szukasz odpowiedzi na to pytanie, oznacza to, że chcesz stać się marketingowym pato tworem. W takim razie powinieneś stworzyć kontent oparty na „chlaniu, ćpaniu i ruchaniu”. Jest to typ kontentu, który sprzedaje się od lat. Pierwszymi zagranicznymi patoinfluencerami na szeroką skalę była rodzina Kardashian, która cały swój fenomen zawdzięcza seks taśmie. Sprawa jednak po latach została rozwiana, gdyż dziewczyny zrobiły z afery jedynie trampoline. Następnie zaczęły budować wokół siebie rzetelną markę. Tę samą drogę wybrała w naszym kraju Doda (Dorota Rabczewska), która na początku szokowała a następnie przekuła to w dobry biznes.

Czy warto został patoinfluencerm?

Nie. Marki nie chcą podpisywać kontraktów z takimi osobami. Żadna poważna i szanująca się firma nie zapłaci tysięcy za promocję ich produktów na takich profilach. To co widzicie w Internecie to często fikcja. Patoinfluencerzy mówią często o współpracach, które realnie nie mają miejsca. Ich zarobek opiera się głównie na mini współpracach od nic nie znaczącymi marek, sprzedaży swoich rzeczy, stream, bywaniu na imprezach. Ich stawki nie są jednak wygórowane. Zdecydowane pieniądze jakie zarabiają nie są warte bycia pośmiewiskiem na cały kraj. Na samych aferach nie da się również utrzymać zbyt długo na rynku. Przyjdą nowi, bardziej kontrowersyjni i  kariera upadnie. A wraz z nią możliwość znalezienia dobrej pracy.

Czy zasięg ma znaczenie?

Marta Linkiewicz użyła niedawno sformułowania, jakoby miała największe zasięgi w Polsce zaraz po Robrecie Lewandowskim. Czy to prawda? Faktycznie tak może być. Czy to coś wnosi? Nic!

Marki nie są już bezmyślne. Dziś zasięg nie jest już aż tak ważnym pojęciem. Aktualnie firmy stawiają na jakościowych twórcach, którzy będą w rzetelny sposób promowali ich produkty.

Amplifying internetowy, czyli strategiczne budowanie wiarygodności marki

Agencje reklamowe bardzo lubią tę formę promocji. Jest prosta, szybka i skuteczna. Marki często decydują się na taki krok w momencie wprowadzania nowego produktu na rynek...

Czym Instagram różni się od innych serwisów internetowych?

Instagram to dość specyficzne miejsce w internecie. Posiada bardzo dużo funkcji, które niekoniecznie są dostępne w innych sieciach społecznościowych...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *