„Cudowny chłopak” czyli dlaczego inny nie znaczy gorszy? – recenzja

Tak na marginesie, mam na imię August. Nie powiem wam, jak wyglądam. Cokolwiek sobie wyobrażacie, w rzeczywistości jest pewnie gorzej.

„Cudowny chłopak” to film, który zainteresował mnie już podczas oglądania pierwszego zwiastunu. Namawiałam znajomych na jego obejrzenie bardzo ale to bardzo długo. Mimo wszystko nadal nie byli przekonani. Doprowadziło to do sytuacji, w której do kina poszłam sama. Można więc uznać, że nie jest to film dedykowany dla nastolatków. Raczej kontent spodoba się dzieciom oraz rodzicom.

Wszyscy powinniśmy przynajmniej raz w życiu dostać owację na stojąco, bo przecież każdy z nas zwycięża ten świat.

Czytając opis filmu, można zasugerować się, iż będzie to bardzo smutna historia. I tak właśnie jest! Moja delikatność spowodowała, iż płakałam przez 3/4 filmu. Myślę, że ta produkcja powinna doprowadzić do łez nie jedną osobę, która tak jak ja uwielbia głęboko i emocjonalnie wchodzić w film.

Fabuła opowiada o małym chłopcu, Auggie, który ma zdeformowaną twarz. Chłopiec dorasta i w końcu zostaje posłany przez rodziców do szkoły. Wiąże się to z wieloma sytuacjami, które wpływają na życie całej rodziny. Film opowiada historię nie tylko oczami głównego bohatera ale również jego rodziców, przyjaciół oraz jego siostry. Poznajemy sporo wątków pobocznych, które również nadają dynamiki i dramatyzmu całej obrazkowej opowieści. Między innymi widzimy problematykę samotności w szkole, utraty przyjaciół, pierwszą miłość. Z drugiej jednak strony pojawiają się wątki dojrzalsze takie jak relacje małżeńskie, kontakt rodzica z dzieckiem oraz rodzenie sobie z trudami dorastania własnych pociech.

Dziwna sprawa, że czasem okropnie się czymś przejmujemy, a okazuje się, że to nic wielkiego.

Film absolutnie wygrywa historią, która teoretycznie może wydać się banalna, jednak jest ukazana w taki sposób, że film wychodzi przepięknie. Bardzo spodobało mi się podzielenie filmu na rozdziały, dzięki czemu możemy lepiej poznać bohaterów.

Jakie to dziwne, że człowiek przeżywa najgorszy wieczór w swoim życiu, ale dla innych ludzi ten wieczór jest całkiem zwyczajny.

Uwielbiam casting tego filmu! Wielkie brawa dla ludzi, którzy byli za niego odpowiedzialni. Myślę, że żaden amator nie wpadłby na to aby w taki sposób połączyć Julie Roberts oraz Owena Wilsona. Ta dwójka jako rodzice chorego dziecka? Jak widać są to aktorzy, którzy potrafią wszystko dobrze zagrać. Bardzo spodobał mi się pomysł nadania im ról jako rodzice. Julia Roberts jako zestresowana, uczuciowa i bojąca się o swojego syna matka. Natomiast Owen Wilson został ukazany w klasycznym dla siebie stylu, czyli jako komediant. Natomiast tym razem nie podszedł do tego prześmiewczo. Stał się ojcem, który stara się z humorem podejść do sytuacji w swojej rodzinie. Para powoduje ciekawą mieszankę, bardzo łatwo wkomponującą się w typową rodzinę, której po prostu się wierzy. Aktorską śmietanką na torcie jest Jacob Tremblay, mój młody ulubieniec od czasów ujrzenia go w filmie „Pokój”. Od 2015 roku śledzę jego karierę i jeśli nadal będzie grał w taki sposób oraz w takich filmach to wróżę mu świetlaną przyszłość! Jest wielce możliwe, iż aktualnie śledzimy losy legendy Hollywood.

Reżyseria: Stephen Chbosky

Scenariusz: Steve Conrad

Gatunek: Dramat, komedia, familijny

Produkcja: USA, Hongkong

Premiera Polska: 19 stycznia 2018r.

Premiera światowa: 15 listopada 2017r.

Motyw kawy w filmach

Picie kawy to uzależnienie, z którym boryka się bardzo duża liczba osób. Nie inaczej jest również z bohaterami filmów czy seriali. Jednak czy kawa to tylko symbol spragnienia?

Premiery na rok 2019. Musisz to obejrzeć!

Rok 2019 zagościł z nami na dobre. Za to atmosfera w przemyśle filmowym nie zatrzymuje się, chociażby na chwilę. Chciałbym zatem przedstawić kilka premier (głównie wysokobudżetowych), które z pewnością będę chciał obejrzeć na dużym ekranie. Być może kilka z nich zwróci Waszą uwagę.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *