Weekend w Krakowie. 7 rzeczy, które musisz zrobić!

Jestem pewna, że gdyby Daenerys z Gry o Tron miała zamieszkać w Polsce, wybrałaby Kraków jako swoje miasto. Małopolska metropolia jest pięknym i tradycyjnym miastem, które jednocześnie posiada duszę miłośnika fantasy. Tylko w Krakowie pomiędzy starymi murami domów zobaczysz smoki ziejące ogniem oraz białe bryczki wiozące ludzi niczym taksówki do miejsca docelowego.

Pójść na krakowski festiwal

Kraków to miasto absolutnie festiwalowe. Niemalże w każdy weekend odbywa się jakiś event tematyczny. Podczas mojego ostatniego pobytu, odbywała się Parada Smoków. Nie spodziewałam się, że jest to tak huczne wydarzenie. Na miejscu wiwatowało mnóstwo ludzi. W Paradzie wzięło udział 30 smoków, które przemierzały drogę przez centrum miasta wraz ze swoimi  właścicielami. Twórcy stworzeń pochodzili z wszystkich stron Polski. Niektóre smoki miały trzy głowy, inne zionęły ogniem a jeszcze inne woziły swojego stworzyciela na grzbiecie niczym wielbłądy. Zachęcam wybrać się zatem do Krakowa w weekend, gdy odbywa się Parad Smoków. Po za tym wydarzeniem ciekawą opcją jest również m.in. Live Music Festival, Impact Festival, Wianki – Święto muzyki.

Zjeść obwarzanka

W ciągu dwóch dni, zjadłam około dziesięciu sztuk. Następne pięć przywiozłam do domu. Obwarzanki to absolutny fenomen Krakowa. Można je zakupić niemalże na każdym rogu nieopodal Starego Rynku. To okrągłe, wytrawne pieczywo przygotowywane w pięciu wersjach smakowych. Osobiście zachęcam do spróbowania tych ostrych. Wbrew temu co mówią sprzedawcy, wcale nie są mocno pikantne. Raczej nuta ostrości powoduje idealne przyprawienie. Obwarzanki z sezamem lub solą również są pyszne.

Pójść do „Dziórawego kotła”

Kawiarnia obowiązkowa dla każdego miłośnika Harrego Pottera. Dowiedziałam się o niej dzięki czarodziejom  rozdającym ulotki obok Starego Rynku. Miejsce jest iście magiczne. Znajduje się w ciemnej piwnicy. W środku znajdują się dwie sale. Jedna z nich posiada magiczny kominek. Każdy stolik oznaczony jest za pomocą czarodziejów. Ja miałam przyjemność siedzieć przy stoliku Hermiony. Od razu wspomnę, że kremowe piwo smakowało dziwnie. Niemniej jednak Mandragora była obłędna! W lokalu możecie zakupić również fanowskie gadżety, tj. różdżki, karty czy książki.

Zobaczyć dzwon Zygmunta z bliska

Atrakcja dość klasyczna jak na Kraków. Jednak przykro byłoby o niej nie wspomnieć. Wspinaczka na samą górę, aby popatrzeć  przez kilka minut na stary dzwon, wcale nie musi być nudna. Szczególnie gdy zdecydujecie się pójść z osobą, która ma lęk wysokości. Wchodząc, wąskie i kręte schody nie powodują uczucia strachu. Jednak schodząc nasz towarzysz może wpaść w lekką, zabawną panikę. Spokojnie, wejście ani zejście nie jest niebezpieczne. Powoduje jednak lekkie zmęczenie oraz wymusza skupienie podczas podróży.

Złapać i zrobić zdjęcie z motylem

W Krakowie znajduje się Muzeum Żywych Motyli. Warto zahaczyć o to miejsce nawet jeśli nie jest się ogromnym fanem przyrody. Wejście to koszt kilku złotych. Atrakcja raczej na maksymalnie trzydzieści minut. Niemniej jednak cudownym uczuciem jest móc złapać delikatnie motyla i patrzeć jak siedzi na naszej dłoni. W muzeum pracują bardzo mili ludzie, którzy z przyjemnością raczą nas różnymi opowieściami. Możemy również w cenie biletu porodzić masę zdjęć na pamiątkę.

Zjeść śniadanie w knajpce z ogrodzie przy Starówce

Kraków jest pięknym i bardzo specyficznym miastem. Nigdy na świecie jeszcze takiego nie spotkałam. Można to jednak dostrzec tylko wtedy, kiedy na moment się zatrzymamy. Dobrym do tego miejscem jest knajpka znajdująca się na rogu zaraz obok Starego Rynku. Czekając na jedzenie i popijając kawę można naprawdę wiele magicznych rzeczy zobaczyć. Spacerujących ludzi w strojach ludowych, bryczki z końmi, które mijają się z nowoczesnymi tramwajami, dzieci, które wołają, aby rodzice kupili im maskotki smoków. Cudownie jest się na chwilę zatrzymać w tak niesamowitym miejscu.

Zobaczyć figury woskowe znanych postaci

(nie tylko Krakowskich)

W mieście smoków znajdziemy dwa Muzea Figur Woskowych. Bilet wstępu nie należy do najtańszych. Biel ulgowy to koszt 20 zł, a normalny 30 zł. Czas spędzony w muzeum to ok. 20 minut wraz z czasem poświęconym na robienie zdjęć. Niemniej jednak jeżeli ma się chwilę przerwy, warto odwiedzić te miejsca. Na Starym Rynku znajdziemy figury osób w większości związanych z polityką. Na ul. Floriańskiej występuje więcej figur osób z popkultury.

Moje wielkie Greckie wakacje czyli jak zostać okradzionym w sekundę

Saloniki to miasto mieszczące się w północnej części Grecji. Znajdziecie tam przyzwoite cenowo lokale, piękny port oraz ludzi przechadzających się po ulicach z kubkiem Frappe w dłoni. Niemniej jednak nie jest to miejsce idealne...

Jak przeżyć na Ukrainie? Kijów to idealne miejsce na sylwestra!

Kijów nie jest miastem, który polecam na tygodniową wycieczkę. Jest to jednak idealne miejsce na imprezę taką jak sylwester...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *